Wprowadzenie dziecka w świat wartości
Rodzice, wychowując dziecko, są z nim w nieustannym dialogu. Przekazują uwagi krytyczne, oceny pozytywne, pozostają z dzieckiem w przestrzeni nieustannej konwersacji. Formułowanie ocen odbywa się na bazie własnego systemu wartości, a wyrażanie własnego stanowiska to proces wartościowania.
Każde stwierdzenia matki: „to jest złe, to dobre, ładne, tego nie lubię, to mi się podoba”, wynikają z jej preferencji, z własnego systemu wartości, który na drodze komunikacji przekazuje dziecku. Wartościujące komunikaty, wynikające z intencji wychowawczych, przyjmowane są przez dziecko jako oczywiste, bezwarunkowe, bo umocowane w autorytecie osób znaczących. Dzieciństwo naznaczone jest naturalnym podporządkowaniem, co oznacza, ze sądy wartościujące wypowiadane przez dorosłych są przyjmowane przez dziecko jak prawa o absolutnym charakterze. Informacja matki, która brzmi „jesteś grzeczny” znaczy dla dziecka również: „jestem dobry”.
Informacja o nieposłuszeństwie rozumiana jest jako „jestem zły”. Rozwój moralny w czasie dzieciństwa, nazywany fazą realizmu moralnego, cechuje się brakiem rozumienia intencji i przyjmowaniem zasad moralnych w sposób konkretny, gdyż konkretność jest cechą myślenia małego dziecka.
Mały człowiek zna świat tylko tak, jak go widzi, słyszy, dotyka. Wartościowanie przyjmuje więc automatycznie, bezrefleksyjnie, a często jak nakaz. U małego dziecka nie budzi sprzeciwu nawet kłamstwo dorosłego, bo nie kwestionuje ono tego, co mówi dorosły, a ufność, jaką obdarza matkę i ojca, jest istotna dla formowania zrębów osobowości.
Wszelkie informacje wartościujące, płynące z ust dorosłego, mają dla dziecka poważne znaczenie. Są niezbędne dla uporządkowania dziecięcego świata i utrzymania poczucia bezpieczeństwa.
Jednoznaczne komunikaty „to jest złe, tak nie wolno, zakazuję, nie zgadzam się”, wkomponowane w kontekst, który związany jest z zagrożeniem, są dla dziecka wsparciem i uczą go rozstrzygnięć moralnych. Wychowując dziecko warto mieć na uwadze ten aspekt procesu wartościowania. Kiedy w ślad za negatywną oceną pojawia się zakaz, dziecko wchodzi w świat zasad moralnych, otwiera się przed nim wyższy etap rozwoju. Informacje wartościujące nie ograniczają się do negatywnych sądów. Zachwyt nauczycielki, jej uznanie dla poprawnie wykonanego zadania jest zarówno okazją do przyjmowania jej poglądu na piękno, jak i działa jako uznanie dla autora. „Skoro to, co zrobiłem, podoba się mojej pani, to ja się jej podobam”. Uznanie osoby znaczącej wpływa istotnie na kształtowanie poczucia własnej wartości.
Wartościowania uczy się więc dziecko w procesie socjalizacji, a szczególną rolę mają w tym uczeniu znaczące osoby dorosłe. Matka, ojciec, nauczycielka w przedszkolu przekazują wartości, które dla nich są istotne, a które ujawniają się w ich stosunku do świata, aktywności, tworzeniu relacji, wypowiadanych sądach, a więc w różnorodnych przejawach codziennego życia. Drogą identyfikacji z najbliższą osobą znaczącą dziecko przejmuje podstawowe schematy funkcjonowania. Naśladuje w zabawie zachowanie wartościujące, a potem wybiórczo stosuje rozwiązania podpatrzone u kogoś, kto stanowi model. Wartościowanie i wychowywanie dzieją się równocześnie.
Wprowadzanie w świat wartości nie odbywa się jednak drogą moralizowania i wykładu, ani przez zapisanie wzniosłego tematu lekcji, ale poprzez konkretne zachowania, w których osoba dorosła podejmuje działania rozstrzygające, oceniające, kształtujące wrażliwość estetyczną i moralną. Poprzez swoje zachowanie jest dla dziecka wzorem, modelem, autorytetem, a równocześnie przyczynia się do tworzenia fundamentu jego tożsamości.
Dzieciństwo jest okresem, w którym kształtują się istotne elementy osobowości. Około 2−3 roku życia dziecko uczy się samodzielnej obsługi i zarazem doświadcza wielu porażek. Pojawia się poczucie wstydu, ale i autonomii. Przejście, z pomocą dorosłego, przez to stadium kształtuje poczucie własnej odrębności i samokontroli. Ważny to okres w życiu dla kształtowania zrębów osobowości i pierwszych odruchów sumienia istotnego dla procesu wartościowania i rozwoju moralnego. Około 4. roku życia, kiedy inicjatywa dziecięca rozwija się intensywnie, dziecko popada często w konflikty i zaczyna przeżywać poczucie winy – również bardzo istotne dla umiejętności oceny własnego postępowania, kształtowania przejawów zadośćuczynienia i późniejszej refleksji nad sobą. W tym kontekście kształtują się początki sumienia, które u dziecka może być prymitywne, okrutne, bezkompromisowe. Jeśli dorośli włączą się w to stadium z własnym okrucieństwem lub przesadną surowością, mogą odwrócić uwagę od potencjalnego dobra, a skierować dziecko ku moralności utożsamianej z siłą i ograniczaniem.
Słowo „przepraszam”, niezbędne dla kształtowanie kulturalnych nawyków, bywa kojarzone z zaklęciem „abra−kadabra”, ponieważ przedszkolakom wprowadzono sugestię: „powiedz magiczne słowo”. Jednocześnie użycie słowa „przepraszam” w kontekście magii zwalnia dziecko z odpowiedzialności. Już nie „ja” przepraszam, ale czyni to za mnie „magiczne słowo”.
Z kolei ocena wartościująca: „to, co zrobiłeś, jest głupie”, stosowana bardzo często, odnosi się do diagnozy potencjału intelektualnego, a nie ma waloru wychowawczego. Utrwala się jednak szybko i określenie „jesteś głupi” staje się powszechnym ewaluacyjnym stwierdzeniem używanym przez wszystkie dzieci.
Utrwala się również przekonanie adresata takiej diagnozy, że rzeczywiście „jest głupi”. Negatywna ocena zachowania dziecięcego powinna kończyć się wskazaniem zachowania, które dorosły ocenia jako pozytywne, a więc wskazaniem dobra. Nie wystarczy mówić dziecku „tak jest źle”, ale trzeba pokazać, jak jest dobrze. Nazywanie tego, co dobre, pokazywanie przykładu własnego zachowania i podejmowanie rozstrzygnięć moralnych dla dobra, nagradzanie akceptacją za dobre zachowania, są drogą uczenia stosunku dziecka do świata wartości.
W okresie dzieciństwa rozpoczyna się kształtowanie stosunku człowieka do dobra. Fundament na drodze odkrywania wartości stanowią nasze pierwsze doświadczenia wyniesione z kontaktu z osobami znaczącymi. Kolejne etapy życia to przyswajanie wartości wnoszonych przez grupy rówieśnicze, potem budowanie własnej hierarchii i konfrontacja tego, co oferuje świat z własnym systemem wartości. Znaczenie okresu dzieciństwa dla funkcjonowania w świecie wartości jest bardzo istotne, a to, jaką ofertę dorosły przedstawi dziecku, zaowocuje jego późniejszym stosunkiem do spraw najważniejszych.
Rodzice zamiast ukazywać dobro, prezentują bezradność. Zamiast wychowywać, prowadzą do specjalistów. Zamiast objaśniać świat, zdają się na objaśnienie płynące z mediów. Przemiany kulturowe zaowocowały postawami konsumpcyjnymi, które czynią ludzi łatwym łupem reklamy. Wiedza o procesie wartościowania jest cynicznie stosowana dla konstruowania atrakcyjnej oferty handlowej, a podatność dziecka jest tu w pełni wykorzystywana.
Pojawiają się pytania: ku czemu będą się kierować współczesne dzieci, co wybiorą, co będą nazywać wartością, czy kultura zmieniająca się niszczy dawne, a zaoferuje nowe wartości, czy te, które istnieją ponadczasowo, będą interesujące? Jakie skutki dla rozwoju dziecka ma pozostawienie go bez wsparcia w rozeznawaniu świata wartości? Poruszając się w przestrzeni pytań pamiętajmy, że to właśnie czyni nas podmiotami poszukującymi orientacji wobec dobra.
Bibliografia:
1. Jadwiga Puzynina, Język wartości, Warszawa 1992.
2. Anna Brzezińska, Społeczna psychologia rozwoju, Warszawa 2004.
Źródło: www.wychowawca.pl
Komentarze
Wydarzenia
- Dojrzałość szkolna dzieci pięcio i sześcioletnich oraz jej diagnoza
- Autyzm, Zespół Aspergera. Praca z dzieckiem z całościowymi zaburzeniami rozwoju w oparciu o techniki behawioralne
- Praca układu przedsionkowego
- Profil Psychoedukacyjny [PEP-R] E. Schoplera
- Problemy zaburzeń regulacji wieku wczesnodziecięcego




Zaloguj się, aby dodać komentarz
Załóż konto | Zaloguj się