Previous
Next

Zaloguj się

login:
hasło:
zapamiętaj mnie | pomoc
logopeda.pl » Coraz więcej migowego
2011-12-27

Coraz więcej migowego

Marzena Kitłowska-Kurpiel
Coś się zadziało wreszcie w Polsce wokół języka migowego. W dniu 12 września 2011 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski podpisał długo oczekiwaną ustawę o języku migowym, uznając tym samym migowy za odrębny język. Stało się to, co prawda, prawie 30 lat później niż np. w Szwecji, ale to już pierwszy krok w kierunku uznania odrębności kultury i tożsamości głuchych.

Migowy a ustawa

Ustawa ma na celu podniesienie świadomości obywateli odnośnie życia ludzi niesłyszących, ich problemów i barier w komunikowaniu, a przede wszystkim zapewnić  osobom niesłyszącym tłumacza języka migowego w kontaktach z instytucjami użyteczności  publicznej. Ze szczegółami założeń do ustawy zapoznać się można na stronie   www.legislacjon.pl Pełny tekst ustawy zamieszczony jest na stronie Pełnomocnika Rządu do Spraw Osób Niepełnosprawnych www.niepelnosprawni.gov.pl  Ustawa wejdzie w życie 12 kwietnia 2012 roku.

Z danych Polskiego Związku Głuchych wynika, że w Polsce jest 25,7 tys. osób niesłyszących oraz 33 tys. dorosłych słabo słyszących. Możemy spotkać niektórych z nich i w pełni odczuć na sobie specyfikę deficytu słuchu. To jedyna niepełnosprawność, która nas – słyszących także stawia w sytuacji osoby niepełnosprawnej. Nie znamy migowego - stajemy się niemi. Wśród niepełnosprawnych głusi stanowią 8,3% , stanowią zatem mniejszość wśród ludzi słyszących i wśród niepełnosprawnych. Zmuszani są w rezultacie  do przyjęcia systemu komunikacji narzuconego przez większość i nie dysponują przy tym zbyt dużą grupą wsparcia.

Uregulowania prawne mogą poprawić komfort życia osób głuchych, zmienić ich perspektywy życiowe i ustawa o języku migowym rozpoczyna ten proces. Niestety przed prawdziwą rewolucją w tej dziedzinie jeszcze daleka droga. Ustawa nie mówi nic o edukacji w zakresie języka migowego. W szkołach nadal zostanie jak jest. Nauczyciele nadal często stosują w praktyce szkolnej czysty oralizm lub posługują się systemem językowo-migowym.

Oralizm, system językowo-migowy i naturalny język migowy

Oralizm, czyli edukacja głuchych tylko poprzez mowę dźwiękową, to absurdalny pomysł nauczycieli osób głuchych, czyli surdopedagogów na nauczanie niesłyszących. Absurdalny dlatego, że oparty na głębokiej wierze w to, że dzieci, które przychodzą do pierwszej klasy znają już język polski i że jakoś go „usłyszą” albo odczytają z ust. Tymczasem dzieci głuche, które pochodzą z głuchych rodzin mają w zanadrzu naturalny język migowy, który poznają od niemowlęctwa w swojej rodzinie, a języka polskiego uczą się jako drugiego. Przy metodzie oralnej  uczą się więc języka obcego za pomocą języka obcego – sytuacja nie do pozazdroszczenia. Jeszcze trudniej mają dzieci głuche rodziców słyszących. Jeśli rodzice takich dzieci sami nie zadbają o naukę migowego, skazują swoje dzieci na brak jakiegokolwiek systemu językowego i porozumiewają się ze swoim dzieckiem za pomocą gestów i pokazywanek, które nie mają nic wspólnego z jakimkolwiek językiem. Takie pierwszaki przychodzą zatem do szkoły i nie znają żadnego języka, a mają nauczyć się tak trudnego jak polski za pomocą… no właśnie – za pomocą tegoż samego języka polskiego, którego na dodatek w większym paśmie nie słyszą. Efektywność takiego nauczania jest łatwa do przewidzenia i już dawno została przetestowana negatywnie w innych krajach.

Nie sprawdził się także system językowo-migowy (SJM) inaczej nazywany językiem miganym. To sztuczny twór przypominający esperanto, który właściwie nadal jest językiem polskim tyle, że przełożonym na znaki migowe. Dzieci głuche głuchych rodziców radzą sobie z tym lepiej lub gorzej, bo znaki w migowe w systemie i w naturalnym języku migowym (PJM)są takie same lub podobne. Sytuacja głuchych dzieci słyszących rodziców  nie zmienia się. Jedyna droga do efektywnego nauczania to naturalny Polski Język Migowy, który kształtował się w rodzinach głuchych od pokoleń i nadal ewoluuje, jak każdy inny język zaskakując nas swym pięknem i poetyckością.

Mamy już za sobą czasy, kiedy zakazywano migania, a nawet wiązano dzieciom głuchym ręce na plecach, ale nadal to nie głusi nauczyciele uczą migać dzieci. Nadal nie ma kadry odpowiednio przeszkolonej w zakresie PJM do nauczania dzieci niesłyszących ani możliwości łatwego dostępu dla każdego głuchego lub związanych z nim osób do kursów PJM. Niewielu jest także tłumaczy PJM oraz brak na rynku odpowiedniej literatury i słowników.


Bibliografia:
1. Stan badań nad Polskim Językiem migowym pod red. E.Twardowskiej, Łódź 2008
2. Wybrane magazyny niesłyszących „Świat ciszy”
3. Wywiad Olgi Woźniak z prof. Markiem Świdzińskim w portalu www.onsi.pl (http://www.onsi.pl/info,264.html)
4. Źródła własne
5. Internet


Image: Dreamstime.com

Komentarze



Zaloguj się, aby dodać komentarz